Skip to main content
Letni dzień skacząc po wyspach Oslofjordu: co naprawdę robiliśmy

Letni dzień skacząc po wyspach Oslofjordu: co naprawdę robiliśmy

Dzień, który zmienił moje postrzeganie Oslo

Zanim spędziłem letni dzień na wyspach Oslo, postrzegałem Oslo przede wszystkim jako miasto muzeów, drogich restauracji i ambitnej architektury. Ta wersja Oslo jest prawdziwa i warta czasu. Ale jest jeszcze inne Oslo — takie, które pojawia się konkretnie w lipcu i sierpniu, w ciągu 18–19 godzin użytecznego dziennego światła, na kilkunastu małych wyspach siedzących na Oslofjordzie kilkanaście–trzydzieści minut od centrum promem — które przy poprzednich wizytach zupełnie mi umknęło.

Chcę opowiedzieć ci o jednym konkretnym dniu, bo logistyka za pierwszym razem jest naprawdę nieco myląca, a relacja z tego, co się naprawdę dzieje, jest przydatniejsza niż teoretyczny przewodnik.

System promowy: prostszy niż wygląda

Wyspy obsługiwane są przez regularne promy kursujące z molo Rådhusbrygge nr 4 (Molo Ratuszowa, używana też przez łodzie widokowe) i z molo Aker Brygge nr 3. To nie są łodzie turystyczne: to standardowe promy komunikacji publicznej Ruter, a twoja karta Ruter lub dzienny bilet obejmuje przejazd.

Latem (mniej więcej od końca maja do sierpnia) promy kursują często — co 20–30 minut w szczytowych godzinach — i zatrzymują się na rotacyjnej sekwencji wysp. Główne przystanki dostępne z Rådhusbrygge to Gressholmen, Lindøya, Nakholmen i Hovedøya. Bygdøy jest też na letniej trasie promowej, choć to półwysep, a nie wyspa, i muzea tam czynią go innym rodzajem wizyty.

Przewodnik po promach Oslofjordu zawiera aktualne rozkłady i mapy tras, które nieco zmieniają się co sezon. Podstawowa zasada jest prosta: wsiądź w prom z mola nr 4, jedź 15–20 minut i jesteś na wyspie.

Første stopp: Gressholmen

Opuściliśmy Rådhusbrygge o 9:30 — wystarczająco wcześnie, by mieć wyspę prawie dla siebie przez pierwszą godzinę, zanim pojawią się letnie tłumy. Gressholmen to najbliższa miastu wyspa, około 15 minut promem, i najmniejsza z głównego archipelagu.

Jest wolna od samochodów, nie ma stałych mieszkańców, a jej zaplecze to: mała kawiarnia (otwarta latem), sieć żwirowych ścieżek, kilka plaż i niezwykłe skupisko storczyków kwitnących na łąkach w czerwcu i lipcu. Obszar łąkowy to wyznaczony rezerwat przyrody — jedno z niewielu miejsc w miejskim Oslo, gdzie dzikie gatunki storczyków nadal rosną w znaczących ilościach.

Wypiliśmy kawę i zjedliśmy nieco przepłacone ciasta w kawiarni (NOK 60 za kawę, NOK 55 za ciasto — wyspiarska premia, nieunikniona) i obeszliśmy obwód wyspy w około 40 minut. Widok z powrotem na Oslo z południowo-wschodniego brzegu Gressholmen — panorama miasta wznosząca się ponad wodą z widocznym Barcode i Operą — to jeden z lepszych widoków Oslo właśnie dlatego, że oglądasz go od strony wody.

Dotarcie na Hovedøyę: najciekawszą wyspę

Hovedøya to historyczne serce archipelagu wysp Oslo. Klasztor cystersów założony tu w 1147 roku — jego ruiny, nie w pełni przebadane, ale duże i klimatyczne, widoczne są na wschodnim brzegu wyspy. Klasztor zbudowały zakony z Kirkstead Abbey w Lincolnshire — to związek, który uważam za nieoczekiwanie wzruszający: angielscy mnisi przemierzający Morze Północne w XII wieku, by budować z kamienia na wyspie w norweskim fjordzie.

Wzięliśmy prom z Gressholmen na Hovedøyę około 11. Przeprawa zajmuje około pięciu minut.

Hovedøya jest większa i bardziej pagórkowata niż Gressholmen. Wnętrze jest zalesione i poprzecinane oznakowanymi szlakami pieszymi. Jest kilka plaż na południowym brzegu — główna plaża jest piaszczysta i niezwykle popularna w gorące dni, z rodzinami i grupami zajmującymi każdy dostępny metr brzegu. Temperatura wody w lipcu sięga 20–22°C w dobre lata, co jest zimne według śródziemnomorskich standardów, ale zupełnie akceptowalne według norweskich.

Spędziliśmy na Hovedøyi trzy godziny, co obejmowało: dojście do ruin klasztoru (20 minut od głównego mola, dobrze oznakowane), wędrówkę zachodnim grzbietem z widokami na Oslofjord, kąpiel ze wschodniej plaży i lunch przy małym kiosku wyspy — zapakowany lunch z miejskiego supermarketu byłby zarówno lepszy, jak i tańszy (NOK 180 za podstawowy posiłek kanapkowy w kiosku wyspy). Lekcja na przyszłość, bez żalu.

Więcej o miejscach do kąpieli i tym, jak wygląda każda plaża, znajdziesz w przewodniku po miejscach do pływania w Oslo.

Lindøya: kolonia letnich domków

Popołudnie przyniosło nam Lindøyę, która jest najbardziej specyficznie norweską z wysp wewnętrznych. Lindøya zajęta jest przez kolonię letnich domków — małe, kolorowe drewniane budowle, z których większość jest prywatna na zasadzie długoterminowej dzierżawy od miasta — reprezentujące formę norweskiego letniego życia, którą niemal niemożliwe jest wyjaśnić gościom z krajów bez tej tradycji.

Domki są malutkie. Wiele z nich przechodzi z pokolenia na pokolenie w tej samej rodzinie. Mają małe ogródki i małe pomostyki i małe łódki. Lindøya w lipcu pachnie dymem z grilla, kremem do opalania i szczególnym sosnowym ciepłem norweskiego letniego drewna. Jest intensywnie, niemal wyzywająco zwykła w najlepszym sensie tego słowa.

Wyspa nie ma formalnych atrakcji turystycznych. Jest mała kawiarnia przy molo. Szlaki piesze łączą obszary domków z zalesionym centralnym grzbietem i kilkoma miejscami do kąpieli. Byliśmy tu przez około 90 minut, jedliśmy lody, obchodziliśmy obwód wyspy i obserwowaliśmy dojeżdżających do pracy mieszkańców Oslo przyjeżdżających popołudniowym promem do swoich domków — piątkowy rytuał, który nawet we wtorek w lipcu odbywał się z łatwością długiej praktyki.

Przewodnik po destynacji wyspy Oslo opisuje pełną historię i charakter każdej wyspy, w tym tych dalej wysuniętych, wymagających dłuższych rejsów promowych.

Powrót: wieczorny prom i panorama

Wróciliśmy do miasta z Lindøyi około 17:30, biorąc bezpośredni prom z powrotem do Rådhusbrygge. Rejs powrotny dał nam najlepszy widok dnia: Oslo od strony wody w długim niskim wieczornym świetle, miasto zebrane u czołowej części fiordu, słońce wciąż dwie godziny od zachodu, wszystko złociste i nieco niemożliwe.

Oslo nie ma północnego słońca — na 59,9°N przesilenie letnie przynosi około 18–19 godzin dziennego światła, ale słońce zachodzi, osiągając najniższy punkt około 23, zanim zaczyna wschodzić znowu przed 4. Jakość światła od około 19 do 23 w pogodne letnie wieczory jest wyjątkowa — ciepła, koślawe i trwała w sposób, który przemienia nawet zwykłą architekturę miejską.

Koszt prому na cały dzień: NOK 115 (USD 12) za 24-godzinny karnet Ruter, który obejmował wszystkie promy na wyspy i cały transport miejski.

Praktyczny przewodnik, jak to zrobić samemu

Kilka rzeczy, których się nauczyliśmy, a które warto wiedzieć:

Zacznij przed 10 w lipcu. Popularne plaże na Hovedøyi znacznie się zapełniają do południa w ciepłe dni. Wczesny start oznacza godzinę względnej ciszy na wyspach, zanim pojawią się tłumy.

Weź piknik. Kawiarnie i kioski na wyspach są wygodne, ale drogie i o ograniczonej jakości. Mały supermarket przy Aker Brygge lub w okolicach noclegu poprzedniego wieczoru oznacza znacznie lepsze jedzenie w połowie ceny.

Sprawdź rozkład promów przed wyjazdem. Przewodnik po skakaniu z wyspy na wyspę zawiera aktualne linki do rozkładów. Promy latem kursują często, ale połączenia między wyspami (z Gressholmen na Lindøyę bez wracania do miasta) wymagają sprawdzenia, które łodzie obsługują po kolei poszczególne trasy.

Buty do wody na skalistych plażach. Niektóre mniejsze miejsca do kąpieli mają podwodne skały. Para lekkich butów do wody w torbie na dzień sprawia, że pływanie jest znacznie wygodniejsze.

Stosuj krem do opalania w maju i czerwcu, nie tylko w lipcu. Norweskie letnie poziomy UV są naprawdę wysokie nawet gdy temperatura powietrza jest łagodna. Połączenie pełnego dziennego światła przez 19 godzin i niskiego kąta słońca tworzy zwodnicze narażenie na UV.

Pełna logistyka systemu promowego na wyspy z aktualnymi sezonowymi rozkładami jest w przewodniku po promach Oslofjordu.

Dla skurowanego planu dnia łączącego skakanie po wyspach z konkretnym planem, plan dnia Oslo i wyspy Oslofjordu rozbudowuje logistykę w szczegółach.